Jak dowiedziały się wiadomości komornicze rząd pracuje nad projektem ustawy w zakresie implementacji do prawa polskiego Dyrektywy nr 2006/68/WE, zmieniającej Dyrektywę Rady nr 77/91/EWG w sprawie tworzenia spółek akcyjnych i utrzymywania oraz zmian wysokości ich kapitału.
Zmiany zapisane w projekcie dotyczą również art. 456. § 1. który ma stanowić iż, o uchwalonym obniżeniu kapitału zakładowego zarząd niezwłocznie ogłasza, wzywając wierzycieli do zgłoszenia roszczeń wobec spółki w terminie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.
§ 2. Spółka zaspokaja roszczenia wymagalne, zgłoszone w terminie określonym w § 1. Wierzyciele mogą ponadto żądać zabezpieczenia roszczeń niewymagalnych, powstałych przed dniem ogłoszenia uchwały o obniżeniu kapitału zakładowego i zgłoszonych w terminie określonym w § 1, jeżeli uprawdopodobnią, że obniżenie zagraża zaspokojeniu tych roszczeń oraz że nie otrzymali od spółki zabezpieczenia. Zabezpieczenie następuje przez złożenie stosownej sumy pieniężnej do depozytu sądowego, a z ważnych powodów także w inny sposób.
§ 3. Roszczenia przysługujące akcjonariuszom z tytułu obniżenia kapitału zakładowego mogą być zaspokojone przez spółkę najwcześniej po upływie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia wpisu obniżenia kapitału zakładowego do rejestru.
W art. 458 w § 2 pkt 4 czytamy:oświadczenie wszystkich członków zarządu, stwierdzające, że wierzyciele, którzy zgłosili roszczenia wobec spółki w terminie określonym w art. 456 § 1, zostali zaspokojeni lub uzyskali zabezpieczenie.
Na obecnym etapie projekt ten skierowany został do sejmu.
![]() |
![]() |
Komentarze Artykuły |
Wiadomości Komornicze
Najnowsze wiadomości z portalu e-komornik.com
Kategorie wiadomości
Blogroll
- Licytacje | Wierzytelności | Nieruchomości
Polskie licytacje | giełda wierzytelności | nieruchomości - Wierzytelności | Kupno | Sprzedaż
Wierzytelności w serwisie E-komornik.com - Nieruchomości
Nieruchomości | Kupno | Sprzedaż | Wynajem - Hotele w Europie
Najlepsze hotele spa w Europie - Aukcje licytacje numizmatów
Aukcje licytacje numizmatów
Meta
10 najbardziej popularnych artykułów:
- Upadłość banków a upadłość polskich stoczni E-komornik - restrukturyzacja zadłużenia, ubezpieczenia dla deweloperów Ile zarabia komornik Aukcja a licytacja Bessa a egzekucja z nieruchomości Licytacja elektroniczna Uproszczona egzekucja z nieruchomości Zadłużenie szpitali a postepowanie egzekucyjne Nowelizacja prawa zamówień publicznych a licytacja elektroniczna Licytacje po amerykańsku, czyli kredytowa pułapka na zakup nieruchomości w USA
Jan
28'th
Zmiany w kodeksie spółek handlowych
Jan
15'th
Karty kredytowe dobro, czy kredytowa pułapka
Wiadomości komornicze: Karty kredytowe są niewątpliwie bardzo popularnym środkiem płatności w Polsce. Nie ma już chyba banku, który nie posiadałby w swojej ofercie możliwości wydania tego typu kart.Kartami kredytowymi kuszą również popularne duże sieci sprzedaży oferując wydanie karty oparte o oświadczenie o zarobkach, oraz dane z dowodu osobistego. Promocja takich kart przez emitenta najczęściej opiera się na sloganach łatwego dostępu do środków pieniężnych, bezpiecznych płatności, jak również rabatach w przypadku dokonywania zakupów w sieci sklepów emitenta bądź niższej prowizji przy zakupach . Emitenci kuszą nas też okresem prolongaty płatności. W zależności od skuteczności wymienionych sloganów decydujemy się na zostanie dumnym posiadaczem karty kredytowej. Gdzie tkwi haczyk? A raczej haczyki
Pierwszy haczyk to magiczne słówko RRSO , czyli Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania, na które wciąż zbyt mało zaracamy uwagi jako konsumenci.
Posłużmy się prostym przykładem:
Otrzymujemy kartę kredytową z limitem 8.000zł . Koszt wydania takiej karty wynosi 0d 0 do 45zł Dokonujemy jednej transakcji zakupu w formie bezgotówkowej (w przypadku gotówkowej formy płatności doliczyć trzeba średnio 3 % za obsługę ) na kwotę 8.000zł i spłacamy ją przez 12 miesięcy w równych ratach. Jeśli założyć, że roczna opłata za kartę została dodana do pierwszej raty, to w pierwszym roku dla transkacji poza okresem promocyjnym RRSO wynosi 24,24%, przy zakładanej przez nas kwocie łączny koszt wyniesie 980,44zł. W latach kolejnych 25,38% czyli 1019,44zł. A wszystko to przy założeniu, że nie korzystamy z jakichkolwiek usług dodatkowych takich jak ochrona ubezpieczeniowa, czy karty dodatkowe, nie zapomnimy o spłacie w terminie, a spłacane przez nas raty są ratami równymi jak napisałem wyżej.
Haczyk drugi, czyli okres promocyjny który naczęściej jest stosunkowo krótki i wynosi od 3 do 9 miesięcy w którym RRSO jest znacznie niższa niż w okresie poza promocją a która to stopa najczęsciej wskazywana jest klientom jako stopa oprocenatowania.
Haczyk trzeci to okres prolongaty, czyli liczba dni przez którą udzielony nam kredyt nie jest oprocentowany. Okres ten najczęsciej zamyka się w przedziale od 24 do 59 dni.
Aby prawidłowo obliczyć okres wolny musimy brac pod uwagę dzień miesiąca, który jest początkiem naszego okresu rozliczeniowego, oraz date wykonania transakcji . Błąd w obliczeniach może skutkować brakiem np minimalnej wpłaty w terminie a co za tym idzie znacznie wyższymi odsetkami.
Tych haczyków można by oczywiście mnożyć wiele a ich ilość jest różna w zależności od pomysłowości emitenta karty.
Dobrze jest więc zanim zdecydujemy się na korzystanie z karty kredytowej przeliczyć nie tylko wspomniane przeze mnie RRSO, lecz również uwaznie przestudiować tabelę opłat, prowizji i zastanowić się nad tym czy nie korzystniej jest wybrać inną usługę finansową taką jak choćby kredyt odnawialny w koncie osobistym. A wszystko po to by nie wpaść niepotrzebnie w spiralę zadłużenia z której wyjść nam bedzie bardzo trudno. Płatności kartami kredytowymi są niewątpliwie bezpieczne i szybkie maja jednak tą wadę, że wydajemy znacznie wiecej pieniędzy niż w sytuacji gdybyśmy płacili gotówką, natomiast spłata tego typu zobowiązań jest o tyle kłopotliwa, że stosunkowo żadko dysponujemy taką ilością gotówki, by debet na takiej karcie spłacić całkowicie. Stosunkowo szybko więc możemy wpaść w spiralę zadłużenia z której wyjść będzie nam bardzo ciężko a jednym bezbolesnym rozwiązaniem może okazać się restrukturyzacja zadłużenia która uchroni nas przed upadłością czy co gorsza zlicytowaniem naszego majatku lub jego części.
Jan
8'th
Jak dyrektor szpitala w Wolsztynie zarabia na pracownikach
Wiadomości komornicze: O tym, że kondycja finansowa znacznej części szpitali jest mówiąc oględnie słaba informują wszystkie media. Albo mamy do czynienia z problemem z podpisaniem kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, albo wynegocjowany kontrakt jest zbyt niski i szpital w danym okresie rozliczeniowym systematcznie się zadłuża. A to w wyniku kontroli NFZ okazuje się że ze względu na przekroczenie ilości zakontraktowanych usług NFZ nie zamierza zapłacić szpitalowi za wykonane zabiegi, operacje, oraz inne świadczenia. Sytuacja finansowa szczególnie szpitali rejonowych, a więc tych małych świadczących usługi lecznicze mieszkańcom gmin i powiatów na terenie których są położone jest nie do pozazdroszenia. Dyrektorzy tych placówek stosują więc różne zabiegi mające podnieść zyskowność, lub przynajmniej obniżyć koszty funkcjonowania szpitala. Jak sądzicie Państwo na kim dyrektorzy będą oszczędzać w pierwszej kolejności? Tak mają Państwo rację. Średni i niższy personel medyczny to dwie kategorie pracowników na których dyrektorzy szpitali będą oszczędzali w pierwszej kolejności. I nie chodzi tu wyłacznie o wynagrodzenie. Świetnym racjonalizatorem w tej mierze jest dyrektor SP ZOZ w Wolsztynie. Pierwszy pomysł racjonalizatorski to założenie płatnego parkingu dla pracowników szpitala. Koszt karty umożliwiającej wjazd na parking dla pracownika wynosi: 25 zł. Kolejny pomysł to umieszczenie w szatni personelu kontroli dostępu w oparciu kartę magnetyczną którą pracownik bedzie musiał dla siebie wykupić za około 10zł . Paradoksalnie nikt nie konsultował z pracownikami tej decyzji. Ot poprostu Pan Dyrektor stwierdził, że ma być światowo i założył kontrolę dostępu. Co ciekawe ten sam dyrektor stwierdził, iż szpitala nie stać na zakupienie dla personelu korzystającego z szatni wspomnianych kart.
I tu ciśną się na usta pytania:
Kto i w czyim imeniu podjął decyzję o zamontowaniu kontroli dostępu i jakie było jej merytoryczne uzasadnienie?
Nie jestem specjalistą w zakresie ochrony przeciwpożarowej, lecz z tego co pamiętam pomieszczenia takiego typu jak szatnie musza mieć wyjście ewakuacyjne. Pomieszczenie zaś o którym mówimy a które ma zostać tak szczelnie zabezpieczone nie tylko nie ma wyjścia ewakuacyjnego, można w nim również zobaczyć szczególnie miesiącach zimowych mniejszych lub większych mieszkańców w postaci szczurów. Może więc lepiej zamiast zakładania tego super zabezpieczenia najpierw przeprowadzić deratyzację?
Dlaczego nikt nie zapytał pracowników o zdanie w tej mierze.
Czy i kto planował budżet tej inwestycji ?
Od kiedy pracodawca planuje inwestycje w oparciu o pieniądze pracownika ?
Tak nawiasem mówiąc, dobrze że dyrektor SP ZOZ w Wolsztynie jest “tylko” dyrektorem tej placówki a nie np dyrektorem PKP. Być może wtedy wpadłby na pomysł aby za pieniądze pracowników kupić dla firmy lokomotywy
Pozdrawiam serdecznie wszystkich pracowników szpitala, życząc im dużo zdrowia i wytrwałości, oraz zdecydowanie mniej racjonalizatorskich decyzji kierownictwa w Nowym Roku.

