Stosunkowo często otrzymujemy prośby o porady od osób zadłużonych wskutek niekorzystnych tendencji światowych oraz gloalnego kryzysu ekonomicznego który wbrew temu co się powszechnie opowiada dotarł również do Polski.
Najczęściej spotykamy się z takim scenariuszem:
Małżeństwo otrzymało kredyt w czasie pamiętnego rozkwitu rynku nieruchomości i kredytowej gorączki.
Do czasu kryzysu raty spłacane były bez jakichkolwiek opóźnień. W wyniku kryzysu jeden z małżonków stracił pracę skutkiem czego rozpoczęły się problemy i opóźnienia w spłacie.Ponieważ zawstydzeni taką sytuacją kredytobiorcy zaczęli unikać kontaktu z bankiem, ten wypowiedział umowę kredytu wszczynając jednocześnie postępowanie egzekucyjne. Oczywiście są również i inne scenariusze, lecz najczęściej różnica polega jedynie na przyczynie która doprowadziła do opisanego skutku. W niektórych przypadkach przyczyną opóźnień lub braku spłat rat kredytowych była ciężka choroba jednego z małżonków.Niestety dla banku przyczyna dla której kredytobiorca nie spłaca zadłużenia nie ma istotnego znaczenia o ile nie jest to udokumentowana przyczyna przejściowa której usunięcie będzie możliwe w stosunkowo krótkim okresie czasu.
Co więc można zrobić a raczej jak powinien się zachować kredytobiorca gdy w znajdzie się
w sytuacji w której nie może spłacać rat kredytu?
Podstawą jest rzetelne przemyślenie swojej sytuacji i znalezienie pomysłu na rozwiązanie problemu
Następnym krokiem jest nawiązanie porozumienia z bankiem i przedstawienie swojej sytuacji oraz wskazanie możliwości a także okresu niezbędnego do rozwiązania problemu. Z całą pewnością postępując w ten sposób okażemy się dla banku wiarygodnym kontrahentem a co za tym idzie znacznie zwiększymy swoje szanse na wdrożenie naszego planu naprawczego.
Jakkolwiek dla banków decyzja o wypowiedzeniu umowy kredytowej i podjęciu
czynności egzekucyjnych szczególnie przy kredytach hipotecznych jest ostatecznością, jednak nie oznacza to, iż banki korzystają z procedury tej w wyjatkowych przypadkach.
Procedura windykacji ta jest procedurą standardową a tak naprawdę to dłużnik musi wykazać
że “zasługuje” na pomoc banku.Stosunkowo często udaje się w ten sposób wynegocjować przerwę w spłacie rat kredytowych a w najgorszym scenariuszu sprzedaż nieruchomości będącej przedmiotem zabezpieczenia kredytu bez kosztów postępowania komorniczego.
Najgorszym wyborem jest unikanie kontaktu z bankiem lub próba podejmowania negocjacji z bankiem
okraszona zatajaniem innych zobowiązań,zawyżaniem dochodów lub wprowadzaniem w błąd pracowników banku co do wartości zabezpieczenia. Jeśli postąpimy w taki sposób z całą pewnością
możemy się spodziewać wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego a w konsekwencji wizyty komornika co powoduje kolejne koszty.

