Na rynku nieruchomości panuje zastój. Developerzy narzekają na brak zainteresowania ze strony kupujących i wciąż kuszą nowymi ofertami.Zastój dotyczy głównie transakcji w takim segmencie rynku nieruchomości jak mieszkania, choć trzeba przyznać, że również nieruchomości gruntowe sprzedają się gorzej niż kilka miesięcy temu.Chodzi oczywiście o nieruchomości gruntowe położone w okolicy dużych miast takich jak Warszawa, Poznań, Kraków, czy Gdańsk. Spadek zainteresowania inwestycjami w nieruchomości związany jest z sytuacją ekonomiczną w USA i skutkami kolejnych bankructw dla gopospodarki Unii Europejskiej a w tym również Polski. Do tego w związku właśnie z sytuacją w USA, również banki w Polsce są daleko bardziej ostrożne w udzielaniu kredytów hipotecznych zwiększając wymogi wobec klientów, szczególnie te dotyczące płynności finansowej .
A tak nawiasem mówiąc jeśli już przy bankach jesteśmy, to zauważyć można ostrą konkurencję w pozyskiwaniu środków. Kuszenie klientów lokatami z oprocentowaniem 8% i wyższym to nic innego jak próba pozyskania kapitału. Pozostaje jedynie pytanie czy kapitał ten banki będą przeznaczały na finansowanie kolejnych kredytów, czy też stanowił on będzie swoisty bufor na wypadek kryzysu w Polsce podobnego do tego USA.