Wiadomości komornicze: Stanowisko unijnej komisarz ds konkurencji wyrażone między innymi 30 września 2008 roku wobec planów ratowania przed upadłością polskich stoczni powinno ulec zmianie i to oczywiście na korzyść stoczni. Trudno sobie bowiem wyobrazić sytuację w której stocznie zmuszone zostaną do zwrotu pomocy publicznej którą otrzymały co w konsekwencji będzie skutkowało ich upadłością a jednocześnie jak zapowiada Prezydent Sarkozy UE ma gotowy plan ratowania banków poprzez ich dokapitalizowanie.
Jednym z głównych powodów dla którego polskie stocznie miałyby zwrócić pomoc publiczną jest fakt, że nie odzyskały one długoterminowej rentowności a wobec czego nie ma gwarancji, że będą w stanie samodzielnie funkcjonować na rynku. Sytuacja na rynku finansowym Unii Europejskiej jest w chwili obecnej daleko bardziej dramatyczna. Chodzi nie tylko o sytuację na giełdach, choć ta wiąże się z rynkiem fiansowym, lecz również o spadek braku zaufania skutkujący nieudzielaniem sobie pożyczek przez banki, co może prowadzić między innymi do destabilizacji rynku nieruchomości nie tylko w Polsce, lecz w całej Europie. Jak widać choćby na polskim rynku, banki starają się na siłę pozyskać pieniądze oferując coraz bardziej korzystne lokaty. Do niedawna super lokaty to te o oprocentowaniu 8,0%, dziś to już 10 i więcej %.
W celu uspokojenia sytuacji na rynkach zarówno UE jak i rząd USA wpompuje miliony dolarów
w system finansowy ratując w ten sposób banki przed upadłością. Nie ma przy tym żadnej gwarancji, że pomoc ta zapewni stabilizację na rynkach finansowych i rzeczywiście przełoży się na poprawę sytuacji poszczególnych banków i całego sektora finansowego Jeśli więc pominiemy różnice funkcjonalne to czym różnią się banki od stoczni ? Jak się wydaje niczym, bowiem jedne i drugie to podmioty gospodarcze funkcjonujące na rynku, na rynkowych zasadach a ich wartość jest, czy też raczej powinna być mierzona sposobem ich zarządzania a w konsekwencji wynikiem finansowym. Nie można więc dzielić podmiotów na lepsze i gorsze. Skoro UE zamierza wpompować miliony euro w banki w celu ratowania ich przed upadłością , powinna zmienić stanowisko i pozytywnie zaopiniować plany restrukturyzacji stoczni. Oczywiście UE może nakazać zmianę sposobu restrukturyzacji, czy dokonanie poprawek, lecz nie sądzę by w obecnej sytuacji miała jakiekolwiek sensowne argumenty pozwalające jej na podjęcie decyzji skutkującej upadłością stoczni.