Wiadomości komornicze: Coraz gorzej układa się sytuacja gospodarcza Polski. Jeszcze kilka miesięcy temu zarówno ekonomiści związani z obozem rządowym jak i sam premier trwierdzili, że Polska nie zostanie dotknięta kryzysem a co najwyżej spowolnieniem gospodarczym. W czasie gdy my pisaliśmy o możliwych :upadłościach związanych z branżą budowlaną oraz wpływie bessy na egzekucję z nieruchomości a także prognozowaliśmy krach na rynku nieruchomości oraz wzrost egzekucji komorniczych spowodowanych brakiem pracy oraz zwolnieniami rząd konsekwentnie opowiadał o spowolnieniu ciesząc się, że polski system finansowy jest stabilny i działa bez zastrzeżeń. Teraz zarówno premier jak i obecny Minister Finansów zachowują się tak jak gdyby właśnie się obudzili i dostrzegli zagrożenia. Stąd też gorączkowe poszukiwania oszczędności (nota bene które są kroplą w morzu potrzeb i niczego nie załatwią), korekta założeń budżetowych. Może być gorzej? Oczywiście, gdyż po oszczędnościach w budżecie następnym krokiem premiera będzie ogłoszenie konieczności podniesienia podatków w celu wyjścia z kryzysu. Wzrost obciążeń podatkowych spowoduje wzrost cen a w konsekwencji dotknie najbardziej konsumentów , czyli nas wszystkich a w szczególności osoby które straciły lub właśnie stracą pracę na skutek działań (a właściwie ich braku ) rządu.
Parafrazując rząd po raz kolejny zwróci się do nas z hasłem “Pomożecie ? - Pomożemy” znanym z poprzedniego ustroju. Jednak rachunek wystawiony przez przeciętnego Kowalskiego za realizacje tego typu hasła może być na tyle wysoki, że okaże się nie do zapłacenia a wtedy to właśnie rząd bedzie musiał ogłosić upadłość, gdyż w przeciwnym wypadku zostanie zlicytowany w czasie najbliższych wyborów.