Wiadomości komornicze: Już w lutym 2009 roku w artykule Będą podwyżki podatków, czyli pomożecie? - pomożemy przepowiadaliśmy jak zakończy się łabędzi śpiew rządu dotyczący sytuacji ekonomicznej Polski.Pisaliśmy wtedy między innymi, że po zakończeniu gorączkowych poszukiwań będących kroplą w morzu potrzeb oszczędności kolejnym krokiem premiera będzie ogłoszenie konieczności podniesienia podatków w celu wyjścia z kryzysu. Należy pamiętać, że dopiero wtedy rząd raczył sie obudzić i poinformować nas o kryzysie, twierdząc jednocześnie po pierwsze, że jesteśmy w dobrej sytuacji, po drugie że rząd pracuje nad pakietem antykryzysowym i już ma plan a ustawy czekają w poczekalni i lada chwila wejdą w życie.Co więcej w tym czasie rząd twierdził, że podwyżki obciążeń podatkowych nie będzie.
NO cóż plany się zmieniły, rząd rządzi i jak wróżyliśmy z fusów wzrost obciążeń podatkowych jednak nastąpi. Co dziwne jednak z ust polityków PO można usłyszeć, że podniesienie stawki podatku VAT nie spowoduje wzrostu cen dla przeciętnego “Kowalskiego”
I nie wiadomo tylko śmiać się czy płakać z tego typu wypowiedzi mówionych z całą powagą do kamer. Stoję raczej na stanowisku, że po raz kolejny usiłuje się z przeciętnego Kowalskiego zrobić idiotę wmawiając mu nie tylko przejściowość podwyżki, lecz również to, że podwyżka podatku od towarów i usług (VAT) nie spowoduje podwyższenia cen przez producentów.
Szanowni posłowie otóż podwyższenie stawki podatku VAT ( nawiasem mówiąc stawki te mamy jedne z najwyższych w Europie), czy jakiegokolwiek innego spowoduje podwyższenie cen energii i paliw a w ślad za tym również cen żywności oraz dóbr konsumpcyjnych.Wzrost cen najbardziej dotknie tych konsumentów którzy pozostają w stosunku pracy lub utrzymują się z renty lub emerytury.Osoby te jeszcze bardziej ograniczą wydatki na konsumpcję a tym samym zatrzymany zostanie wzrost PKB w wyniku czego może dojść do recesji.
W tej sytuacji jedynym sensownym pomysłem byłoby obniżenie wydatków budżetowych, ale … no właśnie zbliżają się wybory……a w czasie kampanii trochę jednak obiecaliśmy.
Co więcej w mojej opinii PO właśnie pokazała który elektorat jest dla niej ważny.
Podwyżka VAT uderzy najbardziej w osoby będące w stosunku pracy lub podobnym, bądź emerytów lub rencistów, bowiem te nie posiadają możliwości odliczania podatku VAT. Osoby prowadzące działalność gospodarczą taką możliwość oczywiście posiadają. Gdby PO zdecydowała się na podniesienie podatków PIT i CIT oraz składek, najwięcej ucierpieliby na tym przedsiębiorcy a do tego na “chwilę” przed wyborami nikt ze specjalistów od wizerunku PO by nie chciał. Aż dziw bierze Panowie Posłowie i Panie Posłanki Platformy Obywatelskiej , że jeszcze nie tak dawno byliście gotowi, działając w imię ulżenia zadłużonym emerytom i rencistom, zwiększyć kwotę wolną od zajęcia komorniczego do kwoty 706 zł brutto.Dziś natomiast ciężar łatnia dziury budżetowej wrzucacie na barki tych właśnie ludzi.
Mam nadzieję, że rachunek wystawiony przez przeciętnego Kowalskiego w czasie zbliżających się wyborów parlamentarnych za realizacje tego typu strategii będzie na tyle wysoki, że okaże się nie do zapłacenia a rząd zostanie zlicytowany w czasie najbliższych wyborów.