Wiadomości komornicze: Pamiętacie Państwo ile osób w Polsce w latach 90-tych wpadło w pułapkę kredytową i jakie były tego konsekwencje ? Ile z tego powodu osób utraciło dorobek całego życia od mieszkania czy nawet domu mieszkanlego przez samochody, czy urządzenia RTV i AGD ? Okazuje się, że jeszcze przed nowym rokiem podobna w skutkach sytuacja może dotknąć tysiące amerykańskich rodzin, które nie mogą spłacać rat zmuszone będą się spakować i opuścić domy, które zostaną wystawione na licytacje.

Skutkiem odwiedzin komornika w USA opórcz utraty nieruchomości może być oznaczenie określonego dłużnika jako osoby niesolidnej, nierzetelnej, co uniemożliwia w praktyce otrzymanie kredytu na długie lata w jakimkolwiek banku w USA ze względu na utratę wiarygodności.

Skutki kryzysu na rynku nieruchomości w USA są odczuwane prawie w każdym zakątku świata.
W Polsce w górę poszło oprocentowanie kredytów w największym do niedawna banku detalicznym PKO BP. Ruch ten jest skutkiem nie tylko wzrostu stóp procentowych określanych przez Radę Polityki Pieniężnej, ale również wzrostem globalnych kosztów pozyskiwania kapitału na kredyty. A wszystko przez załamanie w amerykańskich hipotekach. Przyszło ono w momencie, kiedy w Polsce zapanował prawdziwy boom w nieruchomościach. RPP długo utrzymywała stopę procentową na najniższym w historii poziomie 4 proc. Dzięki udzielanym na masową skalę kredytom hipotecznym ceny nieruchomości rosły po kilkadziesiąt procent w skali roku, a banki wręcz nakłaniały do wzięcia kredytu hipotecznego, nie tylko na zakup mieszkania czy domu, ale także na jego urządzenie organizując kolejne promocje produktów kredytowych.
Czy zatem grozi nam scenariusz z USA, czy też z perspektywy czasu okaże się że z lekcji z lat 90 wyciągnęliśmy poprawne wnioski a do naszych domów komornik nie będzie musiał pukać?

Źródło: www.gazeta.pl